Metoda Mastersona to rodzaj terapii manualnej, która obejmuje masaż tkanek miękkich, mobilizację stawów i pracę na powięzi. Jej cechą charakterystyczną jest współpraca z koniem, dzięki której możliwe jest uzyskanie głębokiego rozluźnienia fizycznego (mięśni) oraz psychicznego.
Fizjoterapia obejmuje różne działania m.in. kinezyterapię (ćwiczenia), fizykoterapię (wykorzystanie urządzeń), terapię manualną (masaż itp.). Metoda Mastersona jest terapią manualną, więc jedną z technik fizjoterapeutycznych.
Fizjoterapia jest pojęciem szerszym (sprawdź odpowiedź na pytanie wyżej). Metoda Mastersona to terapia manualna. Jest na pewno jedną z bardziej skutecznych form terapii manualnej, efekty są widoczne często już po jednej sesji.
Metoda Mastersona to moje podstawowe narzędzie, ale w niektórych przypadkach podczas sesji robię z koniem również ćwiczenia mięśni głębokich, stosuję podkładki lub taśmy oporowe, niekiedy także kinesiotaping. Po każdej sesji zostawiam zalecenia co do ćwiczeń (na ziemi, na lonży i/lub pod siodłem), które wzmocnią efekty terapii.
Prowadzę także treningi w siodle i z ziemi, żeby pomóc opiekunowi konia wdrożyć techniki jazdy/lonżowania wspomagające proces zmiany w ruchu konia.
Rehabilitacja jest pojęciem szerszym od fizjoterapii, obejmuje bardzo różne działania, które wspomagają proces powrotu do sprawności lub poprawy sprawności fizycznej. Rehabilitantem może być też np... dietetyk.

Jestem rehabilitantką, nie fizjoterapeutką - moja praca to działania na styku różnych dziedzin: treningu koni i jeźdźców, terapii manualnej koni, opieki i zwiększania komfortu koni (np. sprawdzanie dopasowania sprzętu).
W przypadku sesji terapii manualnej trzeba zarezerwować ok. 2-2,5 godz. na pierwszą wizytę. Wcześniejsze wypełnienie ankiety pomoże skrócić nieco ten czas. Kolejne sesje trwają zazwyczaj ok. 1,5 godz.
Koń powinien być co najmniej 1 godzinę po posiłku (treściwe), przed wizytą powinien zjeść siano lub sieczkę (nie może być głodny).

Najlepiej jeśli sesja jest co najmniej 3 godziny po treningu.

Jeśli koń jest bardzo brudny (np. ubłocony), to proszę o wyczyszczenie. Ważne jest żeby miał czyste nogi i kopyta, w przypadku ubłocenia proszę o ich umycie.

Jeśli temperatura w stajni jest niższa niż 5 stopni przygotuj derkę polarową.

Jeśli koń jest bardzo wrażliwy na ukąszenia owadów albo bardzo go one drażnią, popsikaj go odpowiednim preparatem lub przygotuj derkę siatkową.
Konie świetnie skrywają ból i kontuzje, szczególnie na samym początku, gdy są to małe urazy. Ich ciało uruchamia procesy kompensacyjne, które mają za zadanie chronić nadwyrężone miejsce przed pogarszaniem sytuacji. Efektem kompensacji są np. spięcia pewnych grup mięśni.

Podczas sesji mięśnie ulegają silnemu rozluźnieniu. Powoduje to, że koniowi niedługo po terapii trudniej ukrywać dyskomfort - musi minąć pewien czas, gdy kompensacje znowu się uruchomią. Jeśli ma jakiś problem w ciele może wtedy być widoczna kulawizna. Warto skonsultować taką sytuację z weterynarzem, gdyż może się okazać, że w danym miejscu jest stan zapalny albo uraz w początkowym stadium. Szybkie wdrożenie leczenia urazów zawsze przynosi lepsze efekty, niż gdy są one już na tyle zaawansowane, że kulawizna jest wyraźnie widoczna na co dzień.
Niektóre konie po sesji metodą Mastersona potrafią stać się apatyczne (nawet przestać jeść) albo odwrotnie - bardzo ożywione. Taka sytuacja może trwać kilka dni, zazwyczaj maksymalnie do tygodnia. Wynika to z tego, że różnie reagują na zmiany zachodzące w ich ciele, mają różne temperamenty, mają nagromadzone różne ilości napięć itp. Zmiany zachowania nie są niczym nietypowym ani niepokojącym.

Po kilku dniach konie na ogół "wracają" do siebie, ale niektóre pozytywne zmiany mogą być trwalsze np. większa chęć do ruchu.
Tak. Można się ze mną umówić na same treningi: ujeżdżeniowe i wszechstronne. Specjalizuję się w podstawach, czyli uzyskaniu rytmicznego, płynnego ruchu i rozluźnienia u konia a także poprawie samoniesienia i jezdności. Jestem w stanie pomóc w polepszeniu jakości elementów do klasy C włącznie.

Zajmuje się też "problematycznymi" końmi: nie idącymi do przodu, ponoszącymi, brykającymi, "trudnymi" do jazdy, nieprogresującymi, których jakość ruchu uległa pogorszeniu itp.
Mieszkam w Warszawie, więc zasadniczo działam na terenie województwa mazowieckiego. Regularnie bywam na Śląsku, w okolicy Bydgoszczy i w Łodzi - w tych miejscach i w okolicy tras dojazdowych najłatwiej umówić się na wizyty.

Jestem w stanie dojechać w różne obszary Polski, jeśli zbierze się odpowiednio duża grupa koni (terapia manualna/masaż 4, treningi 5-6).
Oczywiście. Wystarczy po wizycie przesłać dane na maila i otrzymacie fakturę.
Szukaj